Sztuka w Kawie, czyli 100% Sztukafeteria

sztukafeteria_poznan_2015_v1 kopiaSezon turystyczny powoli się kończy i to był najintensywniejszy okres pracy w 5-letniej karierze Sztukafeterii na Gołębiej 3 🙂

Wspólnie stworzyliśmy klimat momentami wielkomiejski, z kameralną muzyką we współpracy z lokalnymi muzykami, artystami w ramach projektu “Coolturalny Stary Rynek”. Od czerwca do września odbywały się cykliczne wydarzenia muzyczne i 3 wystawy fotograficzne. Program wydarzeń opracowany w Sztukafeterii, przeze mnie również zainicjowany we współpracy z Towarzystwem Przyjaciół Szkoły Baletowej. Idea połączyła kilku przedsiębiorców, mieszkańców deptaku Wrocławska – zapowiadając tym samym szereg zmian mających za zadanie “ucywilizować” otoczenie w jakim działamy.

Szkoła odgrywa w tym poznańskim “fyrtlu” rolę ośrodka kultury, wsparła projekt nie tylko formalnie, ale i administracyjnie. Punkt z kawą, który działa tutaj od 5 lat wpisuje się w model “kulturalnych kawiarni” opartych na aktywności ze strony właścicieli, który jest przykładem popularnej już kultury, tworzonej oddolnie tj.:  DIY (DO IT YOURSELF). I tak współtwórcami letniego projektu byli ludzie, którzy pojawiają się na Gołębiej sporadycznie, często również jako widzowie, klienci – działając wspólnie niejako stworzyliśmy kulturę na “własnych warunkach”. Program miał za zadanie odzwierciedlać różnorodność grup odbiorców tego “fyrtla” prezentując trudniejszą muzykę klasyczną, organową, aż po hity latino, czy klimatyczne koncerty wykonawców śpiewających znane i lubiane covery. Przede wszystkim miał za zadanie oddać potencjał ludzi tu działających, którzy stanowią kontrę dla taniej, łatwej rozrywki, a niestety Stary Rynek od 3 lat jest tego synonimem.

Metodą prób i błędów przeszliśmy super test na przyzwoitość, przyjrzeliśmy się funkcjonowaniu miejsc, celom i motywacjom właścicieli jak i odbiorcom działań / klientom / gościom / bywalcom – ludziom, którzy chętnie uczęszczali w naszych wydarzeniach.

Idealnie jest gdy realizując projekt z grantów miejskich, beneficjentami są również okoliczni mieszkańcy, a nie tylko tzw. “przyjaciele królika”. Piszę o tym dlatego, że właśnie dzięki kawiarni, gdzie ludzie po prostu wpadają, by pogadać, zrealizować pomysł na działanie, zaczęłam dostrzegać sąsiadów, których jest niewielu, a którzy jednak są i realizują ciekawe pasje; Stąd pomysł włączenia w program piosenek A. Osieckiej w wykonaniu Anny Zalewskiej-Powalisz, która od lat współpracuje ze Szkołą Baletową i Akademią Muzyczną na Solnej, a zarazem “mieszka”, czy też “próbuje” normalnie mieszkać w tym gettcie zdominowanym przez nocne kluby.

Letni projekt jest odbiciem całego kapitału społecznego, który od 5 lat zgarnęła Sztukafeteria: architektów, artystów, pojedynczych osób działających w Urzędzie i jednostkach miejskich, które swoją przychylnością przyczyniły się do ewoluowania akcji, od happeningów sprzed 3 lat na Gołębiej, akcje z choinkami, warsztaty rysunku, majówki na Gołębiej i Wrocławskiej, pilotażowej akacji Fyrtel, czy majowej wystawy: Historia w Obiektywie: “Architektura Dawniej i Dziś”, po mijający projekt letni z grantu Estrady Poznańskiej.

Z jednej strony dużo szczęścia, że do takich miejsc trafiają głównie goście oczekujący konkretnego produktu, nie liczy się moda, “lans”, oni też chętnie deklarują udział w tego typu projektach; z drugiej strony doświadczenie z tego lata pokazuje, że potrzeba systemowych rozwiązań w tym spolaryzowanym środowisku, trzeba przestać się łudzić, że by móc realizować projekty WSPOLNIE, i działać na ich rzecz, nie tylko wspierać – potrzeba jasno zdefiniowanego wspólnego kierunku działań wykluczającego partykularne “biznesy”. Potrzeba “wypracowania” tej przestrzeni, by zadziałali również ludzie związani z otoczeniem,  nie na 8 h pracy, a przebywający tu “całodobowo”. Czy może wtedy będzie się żyło tu lepiej?